sobota, 29 lipca 2017

Wakacyjna Emma Jean.

Auć...
Czas pędzi tak nieubłaganie, że nie zdążyłam się obrócić, a już końca dobiega lipiec. Uważam, że wakacje, czy ogólnie ujmując sezon letni, kompletnie nie służy rozwijaniu mojej ukochanej pasji, miłości do szydełka i nitek, niteczek...
Nadrabiam zaległości ze spędzania czasu poza domem, najaktywniej, jak to tylko jest możliwe, ale...,  mimo tego, że jestem w ciągłym ruchu, udało mi się choć na moment usiąść spokojnie i zrealizować projekt na ciut chłodniejsze wieczory... :)












Zestaw, czyli sukienkę, kapelusz i torbę-worek, wykonałam z cienkiej włóczki, która ujęła mnie swoją delikatną fakturą. Przyjemnie się z niej dziergało.
A pomysł na samą sukienkę zaczerpnęłam z "Sandry" nr 2/2017 - tak bardzo mi się spodobała, że po pierwsze, jestem w trakcie dziergania wersji dla normalnej kobiety, ale z uwagi na brak czasu, będzie to chyba zmodyfikowana opcja zimowa (z rękawami), więc, po drugie, postanowiłam wykonać ją też w wersji mini, na "tonnerkę" i cieszyć oko ;).
Czy i Wam się podoba? :)


10 komentarzy:

  1. Zachwyca mnie dosłownie wszystko! Piękna kreacja, cudownie uchwycona w świetle modelka. Nie mogę oderwać oczu :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Nie umiem dla niej "tworzyć" inaczej. Ma w sobie coś, co zmusza do całościowego ogarnięcia tematu, z dodatkami włącznie. :)

      Usuń
    2. znam to - stworzenie np. tylko sukienki czy
      spódniczki to jak przystawka zamiast obiadu :)

      Usuń
  3. Śliczna kreacja,śliczna modelka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :). Tonnerki mają swój urok :)

      Usuń