środa, 4 stycznia 2017

Z totalnym poślizgiem.

Dostałam ją pod choinkę, ale sama bym jej sobie nie kupiła. Może dlatego, że mnie nie zachwyciła, jej koleżanki także nie. Ot, kolejna laleczka z jakiegoś serialu.
Po wypakowaniu z pudełka okazało się, że jej ciałko jest wątłe, bardzo delikatne i ma niedoróbki.
No i o zgrozo!, ma krzywy make up!
Opakowanie mówi samo za siebie, dlatego o szerszy opis się nie pokuszę.

fot. Haruka A. Thorn
Jednak...
Im dłużej się jej przyglądałam, tym bardziej mi się podobała.
Ma obłędne oczy i fantastyczny kolor włosów. Potrafi też samodzielnie stać.
Poniżej przedstawiam Cam z poprawionym makijażem i w nowych ciuszkach.







Wszystkiego najlepszego w 2017 roku :)
 

6 komentarzy: