piątek, 9 lutego 2018

Wróżka zimowa...

Spełniłam swoje największe marzenie...
Marzenie o posiadaniu lalki, która ma nie tylko bardzo rozbudowaną artykulację, ale także... można ją stworzyć od podstaw, według własnego widzimisię.
Włosy, makijaż, garderoba...
Totalny zawrót głowy!
Mowa oczywiście o bjd (ball jointed doll).

Moja miłość to Minifee Chloe (recast z dwóch powodów: 1. nie wiedziałam, czy z "żywiczką" będzie mi się dobrze pracowało; 2. nie odważyłabym się paćkać zmywaczem i farbami po oryginalnej lalce).

Jestem w niej zakochana...













Wig, outfit ze skrzydełkami i butami oraz face-up są mojego autorstwa.


wtorek, 9 stycznia 2018

Zimowo... - Samantha.

Pierwszy post w tym roku... Aż nieprawdopodobne, jak ten czas szybko płynie. Ciut za szybko, żeby móc spokojnie realizować wszystkie pomysły kłębiące się w głowie.

 


W nowy rok wchodzę z Samanthą (barbie mtm na deskorolce), która, jakby to określić, sama wybrała sobie kreację. Zainspirowała mnie do stworzenia sukni prostej, w barwach nie rzucających się w oczy. Bez zdobień, biżuterii, koronek i innych fikuśnych udziwnień.
Szara, odszyta na całej długości, wiązana na plecach...
Suknia, do której powstało iście zimowe okrycie wierzchnie wraz z nakryciem głowy, będącym połączenie nauszników i tiary.

Dlaczego Samantha? Panna orientalnej urody o ciemnej karnacji w zimowym klimacie?
Może o to chodzi?

Zapraszam do obejrzenia zdjęć ("zimowej" jakości - czyt.: jak nie masz profesjonalnego studia fotograficznego, czy chociażby namiotu bezcieniowego, to się od razu zastrzel...) :)